PC

They Are Billions

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
"(..) rozpadnie się ich ciało, chociaż jeszcze trzymać się będą na nogach; oczy zaćmią się w oczodołach, a język zeschnie w ustach." Zachariasz 14: 12-13 Jakże dawno nie miałem do czynienia z grą takiego pokroju. Z jednej strony They Are Billions (TAB) to świetna gra strategiczna w której musimy zarządzać zasobami (jest ich co najmniej kilka, ale o tym w dalszej części), stawiać rozmyślnie zabudowania/fortyfikacje i decydować czy nasza kolonia będzie miała charakter defensywny czy ofensywny. Z drugiej zaś mamy tutaj do czynienia z elementami tower defence gdzie naszym głównym zadaniem jest odpieranie hord zainfekowanych (co prawda nie ma ich „miliardów”, ale i tak ilość trupów na mapie może być imponująca). I pomimo że gra nie jest „świeżynką” postanowiłem ją pokrótce przedstawić aby więcej ludzi zainteresowało się tą produkcją ponieważ mam wrażenie że niewiele ludzi o niej słyszało, a gra jest zdecydowanie warta grzechu :). Zacznijmy jednak od tego co widzimy na początku czyli wizualiów - na pochwałę według mnie zasługuje tutaj styl w jakim została stworzona gra, otóż mamy do czynienia z steampunkową wizją przyszłości w której większość technologii opiera się na parze (no bo niby na czym ? :) ). Graficznie gra jest utrzymana w stylistyce lekko „kreskówkowej”. Nie należy jednak mylić tego z eksplozją kolorów i innych wodotrysków. W grze dominuje kolorystyka brunatności, khaki (teraz większość z was szuka w w necie „jaki to jest k** kolor khaki” :D). I powiem wam jedno – w rzeczywistości podczas rozgrywki wygląda to znacznie lepiej niż na obrazkach w sieci. Co ważne gra jest przejrzysta i po prostu miło się na to patrzy. Niestety brakuje tutaj ruchomej (obracanej) kamery. Niby szczegół, ale czasami trudno budować fortyfikacje nie widząc czegoś z innej perspektywy (kiedy dla przykładu mur kończy się przy skałach, ale tak naprawdę do nich nie dochodzi tworząc przejście). W TAB puki co nie istnieje coś takiego jak kampania czy szerzej rozumiana fabuła, aczkolwiek pojawiają się mapy czasowe gdzie możemy rywalizować z innymi graczami wykręcając jak najlepszy wynik. Ot jesteśmy kolonistami na nieznanej nam planecie przez którą przetacza się zaraza zmieniająca ludzi w żywe trupy. Naszym głównym celem jest zbudowanie bazy która przetrwa ataki dziesiątek tysięcy szarych zombie które zamieniają się w chmury ciemnej juchy po nadzianiu się na nasze fortyfikacje :). Jak to zwykle bywa rodzajów umarlaków jest kilka. Od słabych i wolnych (np. młodzi zainfekowani, starzy zainfekowani), przez mocniejszych i znacznie szybszych (zarażony kierownik, zainfekowani koloniści) kończąc na specjalnych zarażonych. Tutaj zaczyna się robić już niebezpiecznie. Pośród tych „specjalnych” mamy typowego tanka, harpie która może przeskakiwać przez mury i szybko dobiegać do naszych żołdaków oraz wyjątkowo upierdliwego umarlaka (posiadającego większy zasięg niż część naszych jednostek) plującego kwasem. Na niektórych poziomach trudności mamy także potężne monstrum które jest istną gąbką na obrażenia. Z każdą falą ilość oraz różnorodność naszych adwersarzy zwiększa się dochodząc do momentu kiedy na mapie robi się szaro od martwej masy a nasze komputery zaczynają się dławić (czasami niezależnie od konfiguracji!) Po drugiej stronie barykady jesteśmy my, a raczej nasi dzielni wojacy. Tutaj podobnie – mamy kilka typów jednostek z różnym wyposażeniem. Zaczynając od jednostek podstawowych rekrutowanych w koszarach są następująco – zwiadowczyni - szybka, atakująca z łuku który nie wydaje dźwięku i nie skupia uwagi zombiaków, ale zadająca małe obrażenia. Żołnierz wolniejszy, ale posiadający większy DPS (za to głośniejszy czym wabi zarażonych). Snajper – baaaardzo powolna jednostka, jednak zasięg ataku oraz obrażenia jakie zadaje rekompensuje to w zupełności (jednym strzałem potrafi zabić kilku zgniłków). Warto nadmienić że tylko te jednostki podstawowe mogą awansować i otrzymać dzięki temu lepsze statystyki. Jeżeli zaś chodzi o jednostki specjalne – te budujemy w odlewni. Są to – Lucyfer – zadający obrażenia od ognia, ale także raniący sojuszników (dlatego najlepiej nie mieszać ich w innymi kompanami). Thanatos – coś na wzór artylerii - wojak w pancerzu wspomaganym strzelający rakietami które ranią wrogów na małym obszarze. Na koniec jest „dżentelmen” pilotujący Tytana – mecha z dwoma działkami (coś na wzór Divy z Overwatcha) zadającymi masę obrażeń a sam Tytan może przyjąć całkiem sporo obrażeń na siebie. Nie samymi jednostkami jednak przyjdzie nam się bronić. Do naszej dyspozycji oddane są trzy wieże obronne (nie licząc baszt na jednostki podstawowe oraz murów). Pierwsza którą odblokowujemy to balista przeszywająca nawet kilku wrogów naraz. Ów balistę możemy ulepszyć w późniejszym czasie do szybkostrzelnego działka (obrażenia obszarowe i bardzo duży DPS). Na końcu mamy teslę rażącą wrogów piorunami które sprawiają że umarlaki dosłownie wyparowują spod naszych bram. I... to w zasadzie tyle. Jak na grę gdzie obrona to główny zamysł rozgrywki czuje się niedosyt budowli. Nie uraczymy tutaj na przykład żadnych wież wspomagających (np. zwiększających zasięg ataku albo jego szybkość). Być może te pojawią się w finalnej wersji gry. Jeżeli chodzi o zarządzanie zasobami – to jest ich tutaj aż 7 (nie licząc siły żywej - robotników) i każdy z nich jest równie ważny. Poczynając od złota – jest to podstawa do rozwoju naszej kolonii, to za nią budujemy fortyfikacje, konstrukcje a także jednostki … które poza kosztem wytrenowania pobierają także żołd ! To samo zresztą tyczy się np. budowli obronnych. Tak więc jeżeli chcemy mieć lepiej ufortyfikowaną bazę musimy mieć mnóstwo złota oraz miejsca na budynki mieszkalne które owe złoto generują. Następnym surowcem jest drewno. Pozwala ono stawiać podstawowe konstrukcje obronne ale także zasila elektrownie które generują dość pokaźne ilości energii, a tej będziecie potrzebować masę. Energię „konsumują” prawie wszystkie budynki – te zwykłe jak i „bojowe” (wieże). Naturalnie jest także pro ekologiczny sposób na pozyskanie prądu, mianowicie są to wiatraki, ale z racji swojej niskiej podaży sprawdzają się najlepiej na początku rozgrywki. Idąc dalej mamy kamień (głównie wznoszenie budowli oraz ich ulepszanie), ropę która wymagana jest przez cięższe jednostki (podobnie jak żołd) oraz żelazo. Najważniejsze w pozyskiwaniu owych zasobów jest wyważenie produkcji oraz ich konsumpcji. Wiele razy zdarzało mi się pozostać bez energii oraz robotników – w takiej sytuacji nie możemy ani wybudować domów (ponieważ brakuje nam prądu), ani elektrowni (bo brakuje pracowników). Jedynym wyjściem z takiej sytuacji jest niestety destrukcja istniejących już budowli, a to z kolei spowalnia nasze postępy. Ostatnim elementem o który musimy zadbać to naturalnie żywność – ta produkowana jest podobnie jak w „Twierdzy” czyli albo możemy stawiać chatki myśliwego (bądź rybaka), albo budować farmy. Istotne jest to że farmy możemy budować wyłącznie na terenach „zielonych” których nie ma aż tak wiele (w innym wypadku farmy nie wyprodukują żywności). Tak więc hasłem przewodnim jeżeli chodzi o zasoby jest EKSPANSJA. Jesteśmy zmuszani do zdobywania nowych terenów gdzie znajdują się zasoby (ropa, żelazo,kamień, dobra ziemia itd.). Naturalnym więc jest powiększanie swojego terenu i zabezpieczanie go. Warto nadmienić każda gra jest inna i musimy poszerzać naszą bazę w inny sposób ponieważ mapy są generowane losowo.I tak jak wcześniej pisałem o braku budowli wspomagających wieże tak tutaj jeżeli chodzi o budynki generujące zasoby sytuacja jest inna. Dla przykładu magazyn nie dość że zwiększa nam maksymalną ilość gromadzonych zasobów, ale także zwiększa produkcje budynków w zasięgu. Co do samej rozgrywki to ta jest absolutnie niewybaczalna. Jeden samotny zombi który niepostrzeżenie przeszedł do Twoich budowli ? Możesz zaczynać od nowa. Jedno źle ufortyfikowane miejsce gdzie przedarły się zombiaki ? Znowu – restart – ZWŁASZCZA że nie ma tutaj czegoś takiego jak zapis stanu gry (poza zapisaniem i opuszczeniem rozgrywki aby wrócić później). Co prawda można starać się uratować kolonię przed totalnym zniszczeniem ale jest to cholernie trudne. Każdy zniszczony budynek uwalnia grupkę zarażonych kolonistów – teraz wyobraźcie sobie co się dzieje w gęsto zabudowanej bazie :). Jednak pomimo tej niewybaczalności i dość trudnemu przyswojeniu sobie gry (przynajmniej na początku) … wciąga. Pomimo każdej przegranej (nawet po kilku godzinach nieprzerwanej rozgrywki) mam ochotę wrócić. Prawdziwy syndrom sztokholmski. I muszę tutaj nadmienić – to nie jest gra dla każdego. Jeżeli ktoś szybko wpada w frustracje i nie ma dość determinacji to po kilku przegranych grę po prostu porzuci. Dopóki nie zaczniemy postępować zgodnie z zasadami gry dopóty będziemy przegrywać. Ileż to razy przegrałem ponieważ zapomniałem umocnić jedną z flank która wydawała mi się słabo atakowana, nie wspominając o wielokrotnych przypadkach (zwłaszcza na samym początku rozgrywki) kiedy jeden nieumarły niepostrzeżenie przeszedł obok patrolujących jednostek i zainfekował budynki. Jeżeli lubiliście grać w Twierdzę bądź powiedzmy w Age of Empires to TAB przypadnie wam do gustu. Pomimo wszystko można się zapomnieć i godzinami starać się umacniać swoją kolonię – tak jak mi się to zdarzało wielokrotnie. Rec: HOKANO dla Source4gamerS

O Source4gamerS

Witajcie Siostry i Bracia Gracze !!!

Niniejszym ogłaszamy powstanie nowej strony mającej na celu zrzeszenie graczy wszystkich możliwych platform. Czy to PC, konsole, handheldy - wszystkich nas jednoczy pasja - szeroko pojęta cyfrowa rozrywka 

Tak więc rozgośćcie się i poczujcie jak u siebie !!!

Kontakt

Phone: +.

Email: source4gamers@gmail.com

Website: source4gamers.com

Dołącz do Nas

Zarejestruj się by otrzymywać email z najświeższymi informacjami.
© 2019 Source4gamerS. All Rights Reserved.

Search